Zabudowa sceny
Tło, ścianki, elementy boczne i obudowa techniki. Najczęstszy zakres — porządkuje to, co widać za mówcą.
To, co widać za mówcą i wokół niego. Projektujemy i budujemy scenografię pod konkretne wydarzenie, konkretną salę i konkretny kadr kamery.
Bywa traktowana jako to, co dokłada się na końcu, gdy zostanie budżet. W praktyce jest odwrotnie: to ona wyznacza, gdzie stanie mówca, gdzie zmieści się ekran i co widać w kadrze. Wymyślona po ustawieniu techniki zwykle nie ma już gdzie stanąć.
Gdzie stanie mównica, gdzie zmieści się ekran i którędy wchodzi się na scenę. Te decyzje zapadają przy projekcie scenografii, nie po ustawieniu techniki.
Elementy czytelne z siódmego rzędu w obiektywie zlewają się z tłem albo odbijają światło. Jeśli zostaje materiał wideo, projekt uwzględnia to od początku.
Zabudowa musi przejść przez drzwi obiektu, zmieścić się w windzie i dać się złożyć w oknie czasowym sali. Dlatego zaczynamy od pomiarów, nie od nastroju.
Sześć zakresów, które zamawia się razem albo osobno — zależnie od tego, jak dużo przestrzeni trzeba uporządkować.
Tło, ścianki, elementy boczne i obudowa techniki. Najczęstszy zakres — porządkuje to, co widać za mówcą.
Powierzchnie pod projekcję albo pod światło, w tym rozwiązania łączone z ekranem LED.
Bryły, ramy i konstrukcje wolnostojące porządkujące przestrzeń poza sceną.
Światło wbudowane w scenografię, sterowane razem z resztą oświetlenia sali.
Ścianka do zdjęć, rejestracja, strefa partnerów — utrzymane w tej samej stylistyce co scena.
Wykonanie na miejscu w oknie czasowym obiektu i zejście po wydarzeniu.
Cztery rzeczy. Bez nich powstaje wizualizacja, która nie zmieści się w obiekcie.
Najlepiej rzut z zaznaczoną wysokością. Wysokość jest tu ważniejsza niż powierzchnia: decyduje, czy scenografia może być pionowa, czy musi rozłożyć się w bok.
Jeśli wydarzenie będzie nagrywane albo transmitowane, projekt powstaje z myślą o kadrze — inne materiały, inne kontrasty, inne rozmieszczenie logotypów.
Ile godzin przed wydarzeniem sala jest dostępna. To ograniczenie realnie zawęża konstrukcję, którą można zaproponować.
Jeśli wydarzenie już ją ma. Jeśli nie — możemy ją przygotować razem z oprawą graficzną.
Wycena jest bezpłatna i niezobowiązująca. Odpowiadamy w dni robocze.
Wymiary sali, wysokość, drogi transportowe i okno montażowe. To one wyznaczają, co jest wykonalne.
Propozycja z wizualizacją, osadzona w realnych wymiarach obiektu, a nie w abstrakcyjnej przestrzeni.
Rozrysowanie elementów, materiałów i sposobu montażu — to dokument, na którym pracuje warsztat.
Produkcja elementów. Ten etap wyznacza minimalne wyprzedzenie całego projektu.
Zabudowa na miejscu, razem z techniką, w uzgodnionym oknie czasowym.
Zejście z obiektu po wydarzeniu.
Sprzęt jest nasz, nie wynajęty na dzień. Znamy go, mamy zapas i nie czekamy na dostawcę, kiedy coś trzeba wymienić w trakcie.
Zabudowa powstaje razem z projektem światła i ekranu, więc nic nie zasłania się nawzajem na miejscu.
Działamy od 2008 roku, z magazynem i studiem w Warszawie, budując scenografie w całej Polsce.
Projekt, wykonanie i montaż w jednym zleceniu. Zamiast koordynować warsztat i ekipę techniczną, rozmawiasz z jedną osobą.
Sześć pozycji, które realnie przesuwają koszt zabudowy.
Główny czynnik, liczony w metrach bieżących i w wysokości.
Wykonanie na wymiar kosztuje inaczej niż zestawienie z elementów systemowych.
Rozrzut jest tu największy i to nim najłatwiej sterować budżetem bez zmiany koncepcji.
Światło wbudowane w konstrukcję to osobny zakres.
Krótki czas na montaż wymaga większej ekipy.
Scenografia projektowana pod cykl wydarzeń kosztuje więcej raz, ale rozkłada się na kilka realizacji.
Wycenę przygotowujemy indywidualnie, po ustaleniu zakresu. Wyceny są bezpłatne i niezobowiązujące.
Ograniczeniem nie jest projekt, tylko wykonanie — elementy trzeba zbudować. Im więcej rzeczy na wymiar, tym dłużej. Przy zabudowie składanej z elementów systemowych terminy są znacznie krótsze.
Tak, jeśli zaprojektuje się ją z takim założeniem od początku. Przy cyklu wydarzeń to zwykle tańsze niż budowanie za każdym razem od nowa, ale wymaga decyzji na etapie projektu, nie po pierwszej realizacji.
Tak i to częsty układ. Ekran wbudowany w zabudowę wygląda inaczej niż ekran postawiony obok niej — trzeba to jednak przewidzieć w projekcie, bo wpływa na konstrukcję i na sposób montażu.
Tak, na etapie koncepcji. Robimy ją w realnych wymiarach sali, żeby nie obiecywała czegoś, co potem nie zmieści się w obiekcie.
Wtedy ograniczenia obiektu wchodzą do projektu jako pierwsze — sposób kotwienia, dopuszczalne obciążenia i zgody. Lepiej wiedzieć o nich przed koncepcją niż po niej.
Napisz, w jakiej sali i kiedy. Zaczniemy od pomiarów i okna montażowego — reszta bierze się z nich.